Filmowe słodycze, czyli kultowe sceny z czekoladą

Fajnie jest widzieć rzeczy, które się uwielbia na dużym lub małym ekranie. A tak jest z czekoladą. Wszyscy ją uwielbiają. Dlatego tak często ten deser pojawia się w niektórych filmach i serialach. W niektórych natomiast czekolada to coś więcej niż tylko zwykła słodkość. Oto kilka przykładów, gdzie czekoladzie mogą zazdrościć występu wszystkie inne słodycze świata. Należy zachować ostrożność, bo apetyt rośnie w miarę oglądania.

Charlie i fabryka czekolady

Film jest najprawdopodobniej rekordzistą najpopularniejszego filmu o światowych, lokalnych i zagranicznych słodyczach. Powstały dwie adaptacje klasycznej opowieści napisanej przez Roalda Dahla. Pierwsza z Gene Wilderem w 1971 roku, druga z Johnny Deepem w 2005 roku. Każdy z nich był wyjątkowy na swój sposób pod względem gry aktorskiej, fabuły i estetyki, ale oba zawierały kultową scenę z czekoladową rzeką. We wspomnianej scenie jedna z ofiar Willy’ego Wonki idzie napić się z gigantycznej rzeki wykonanej w całości ze stopionej czekolady i wpada do niej. Jest nawet wodospad z płynącą mleczną czekoladą. Ta część filmu nadaje wyrażeniu umrzeć z rozkoszy zupełnie nowego znaczenia i tak po prawdzie nie brzmi to aż tak źle. Co jeszcze wiadomo o tym filmie? Ewa Chodakowska i Anna Lewandowska nienawidzą go. Ale one i inne trenerki fitness mają niechęć do chyba wszystkich słodyczy świata.

Goonies

Starszy film z 1985 roku, którego niektórzy mogą nie łączyć się z czekoladą na pierwszy rzut oka. Jednak punkt zwrotny filmu następuje, gdy jeden z głównych bohaterów zostaje uwięziony w podziemnym więzieniu z „potworem”, który okazuje się być niczym innym jak niezrozumianym chłopcem z niepełnosprawnością. Dzieciak dzieli się z chłopcem tabliczką czekolady, co przełamuje pierwsze lody znajomości. To prawdziwa życiowo w skądinąd pełnym przygód filmie.

Harry Potter

W pierwszej odsłonie serii „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” z 2001 roku tytułowy bohater podróżuje w pociągu z Ronem. Gdy handlarka proponuje coś z wózka, Harry kupuje – „Biorę wszystkie” – słodycze świata czarodziejów. Są wśród nich fasolki wszystkich smaków, m.in. o smaku mięty i czekolady, ale też szpinaku (Chodakowska i Lewandowska na pewno mdleją z zachwytu w tym momencie), flaków i wątróbki (w tym momencie zaś mdleją hipsterzy w ciepłych rurkach). Jest też czekoladowa żaba.

Prawdziwa, ale zaczarowana. W filmie żaba żyje, dopóki się jej nie ugryzie, ale w prawdziwym życiu można kupić takie w Internecie. Niestety, nie wyskakują one z pudełek. Widocznie tego typu zagraniczne słodycze mają swoje specjalne składniki. – Poza tym tu o karty chodzi, w pudełkach są zdjęcia czarodziejów – wyjaśnia Ron, który ma ich chyba z 500. Czarodziejów, nie żab.

Czekolada

Oczywiście, gdzie byłaby ta lista, nie wspominając o tym filmie. Zresztą również nakręconego na podstawie książki, tym razem powieści Joanne Harris z 1999 roku o tym samym tytule. W filmie z 2000 roku, nazwanym dosłownie na cześć i chwałę czekolady. Vianne Rocher (Juliette Binoche) otwiera we francuskim miasteczku Lansquenet-sous-Tannes z sześcioletnią córką (Anouk) „Mayę” – małą czekoladziarnię. Kontrowersje związane z jej wyśmienitymi deserami i supermocami, które wydają się posiadać, wywołują oburzenie wśród bardziej konserwatywnych mieszkańców wioski. Szczególnie jedna scena przedstawia Vianne i jej miłość do wspólnego jedzenia kawałków czekolady. To jedna z najbardziej znanych scen w filmie.

Film szwedzkiego reżysera Lasse Hallströmtena znalazł się w pierwszej dziesiątce „Najbardziej antykatolickich filmów wszech czasów”. Ranking opublikowany został przez amerykańskie pismo katolickie „Faith & Family”. – Czemu bojaźliwi jesteście, ludzie małej wiary? – spytałby ktoś. Zaprawdę smutne musi być życie tych, którzy pomstują na jakiekolwiek słodycze świata.

Matylda

Kolejna adaptacja powieści Roalda Dahla pod tym samym tytułem. Film zawiera wyjątkowo traumatyzującą scenę z czekoladowym ciastem, której nie zazdroszczą nawet wymyślne zagraniczne słodycze z Chin, Tunezji czy Wysp Zielonego Przylądka. Ciasto czekoladowe jeszcze nigdy nie wyglądało tak nieapetycznie. W filmie Danny’ego DeVito panna Trunchbull – dyrektor szkoły – oskarża jednego z uczniów – Bruce’a Bogtrottera – o zjedzenie kawałka jej osobistego ciasta czekoladowego i nazywa go „odrażającym przestępcą”. Następnie dyrektorka zmusza chłopca do zjedzenia ogromnego ciasta. Gdy scena się rozwija, Bruce wygląda, jakby był bliski omdlenia. Jego oszołomione oczy i twarz poplamiona czekoladą wywołują niemal traumatyczne przeżycie. To, co miało być smacznym deserem w mniej niż 2 minuty staje się koszmarem.

Z pewnością Chodakowska i Lewandowska uwielbiają tę scenę, ale nie można się im dziwić. Trenerki fitness najchętniej wysłałyby wszystkie słodycze świata na Marsa. Pomarzyć zawsze mogą, a prawdziwi sympatycy i koneserzy filmów i wszelkich zagranicznych słodyczy powinni uczcić podobne podejście tylko w jeden sposób – czekoladą.

Słodycze z zagranicy dostępne na stronie https://pixel-shop.pl/pl/c/Slodycze/197